Zaczynamy
- pannazosia1
- 4 lut 2019
- 1 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 18 lut 2019
Co to ja miałam dzisiaj zrobić?

Zrobiłam sobie kawę. Przystąpiłam do produkcji listy "dzisiaj to zrobię, bo jestem pracowitym smerfem i lubię jak mój dom lśni". W korpoświecie tego typu listy nazywa się "to do". Ja je nazywam "jeśli tego nie zrobisz, to będziesz paskudnym gargamelem" Przy 16 pozycji stwierdziłam, że chyba upadłam na głowę, że nie ma co przeginać, że życie w sterylnych warunkach powoduje alergie i wykwity na skórze, że i tak nikt nie zauważy moich starań(chociaż może jakbym się postarala, to wszyscy by zauważyli) i że to nie jest dobry dzień, bo jest pochmurno i nic nie widać(cholera przeciera się).
A tutaj wrzucę jakąś złota myśl i chwytaniu każdego dnia i uśmiechu. "Pamiętajcie by chwytać każdy dzień i dużo się uśmiechać"
Wykreśliłam z listy 14 z 16 pozycji. Wygląda lepiej. Jest bardziej realna.
Prezentowała się tak:
1.Poszydełkuję
Cokolwiek, byleby szydełkować. Co tym razem... Design? Moda? Produkty dla dzieci? Wystrój wnętrz, a może czapkę? Zacznę robić. W trakcie wymyślę. Nadam temu nazwę i sens po fakcie.
2. Zacznę pisać o szydełkowaniu.
Będzie lekko, z sensem, zabawnie i błyskotliwie. Tak właśnie będzie.
3. godziny później...
Zrobiłam 12 z 14 wykreślonych pozycji. Mam "dziergnięte" 6oczek, a w kwestii pisania o szydełkowaniu, to także ten.
Komentarze